22 266 81 43

Masz pytania? Zadzwoń!

Nasza historia

"Sukces nie jest przedsięwzięciem solowym - trzeba go dzielić z innymi. Nie wymaga też rywalizacji - wystarcza go dla wszystkich..." - Mark Victor Hansen, Robert G. Allen

Cześć! Nazywam się Paweł Górski i jestem współzałożycielem freedom nieruchomości. Marki, która z dumą wporowadza nową kulturę pracy w pośrednictwie.

Jestem doświadczonym handlowcem, menadżerem, prawnikiem i pośrednikiem, a na co dzień, we freedom, pełnię funckję dyrektora ds. strategii i rozwoju. I wiesz co? Uwielbiam swoją pracę:)

 

Bardzo cieszę się, że tu jesteś.  Podoba Ci się nasz biznes? Nasza filozofia? To kim jesteśmy oraz jak działamy? Chcesz odnieść sukces w nieruchomościach pod naszą marką z wykorzystaniem naszego know-how? Jeśli na wszystkie pytania odpowiedziałeś „tak” - to świetnie! Zanim jednak powiem Ci dlaczego warto robić biznes w nieruchomościach właśnie z nami, chciałbym żebyś poznał moją historię związaną ze zbudowaniem marki freedom nieruchomości.

 

PRAGNIENIA

Był rok 2002, a w moje ręce trafiła książka Bogaty Ojciec Biedny Ojciec Roberta Kiyosaki. Zaraz później otrzymałem od mojej małżonki Jednominutowego milionera Marka V. Hansena oraz Roberta G. Allena. Obie książki poruszały w bardzo inspirujący sposób kwestię pomnażania kapitału dzięki inwestowaniu w nieruchomości. Od tamtego czasu nie mogłem przestać marzyć o zarabianiu pieniędzy na nieruchomościach.

Najpierw jednak, zgodnie z radą Bogatego Ojca, postanowiłem zostać Handlowcem, żeby nauczyć się sprzedaży. Mocno wierzyłem, że zdobycie tej umiejętności jest kluczowe przed otwarciem własnej firmy. Na czwartym roku studiów dostałem się do Wolters Kluwer Polska na stanowisko przedstawiciela handlowego i zacząłem działać. Początki były jak wszędzie trudne, ale już w drugim roku pracy zostałem jednym z najlepszych handlowców Wolters Kluwer w kraju i zarobiłem niezłe pieniądze odkładając sporą ich część na  mój przyszły biznes. W tym czasie bardzo dużo szkoliłem się z technik sprzedaży oraz negocjacji cały czas doskonaląc swój warsztat. Bardzo duży wpływ wywarło na mnie elitarne szkolenie z Sytemu Sprzedaży Sandlera, na którym oparty jest dziś w znacznym stopniu system sprzedaży freedom nieruchomości. 

Rok po studiach prawniczych poszedłem na studia podyplomowe z pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Jeszcze przed ich skończeniem chciałem rozpocząć pracę w branży nieruchomości. Niestety, napotkałem same bariery. Mimo złożenia wielu aplikacji, do lokalnych i sieciowych biur nieruchomości, nigdzie nie zaproszono mnie nawet na rozmowę rekrutacyjną. Może nie byłem alfą i omegą w branży, ale sądziłem, że poważne sukcesy sprzedaży oraz rozpoczęte studia podyplomowe dadzą mi bez problemu przepustkę do pracy w charakterze agenta nieruchomości. Myliłem się. W każdym razie tak bardzo pragnąłem pracować w nieruchomościach, że ostatecznie postanowiłem otworzyć własne biuro.

POCZĄTKI BYŁY JAK ZAWSZE...

Czasy nie były rewelacyjne, ale to było moje wielkie marzenie. W kwietniu 2010 roku mimo spowolnienia w branży nieruchomości, wraz z moim wspólnikiem wynająłem biuro i rozpocząłem swą przygodę. Jak to zwykle bywa, kwiecień zleciał na remoncie, meblowaniu, wymyślaniu nazwy, tworzeniu biznesplanu, systemu sprzedaży itd. Nie było lekko, ale z każdej stworzonej rzeczy cieszyliśmy się jak dzieci. Chcieliśmy rozpocząć aktywne działanie już od czerwca, więc na początku maja zatrudniliśmy pośrednika – Martę, która teraz jest jednym ze Wspólników. Do końca 2013 odpowiadała za aspekty formalne i merytoryczne transakcji. Bez niej nasz biznes nie stanąłby na tak wysokim poziomie w zakresie finalizacji transakcji.

Kolejno, w ciągu kilku tygodni zatrudniliśmy trzech agentów i 15 czerwca rozpoczęliśmy działalność operacyjną. Pierwszą transakcję zrobiliśmy po trzech miesiącach. Następne kilka w kolejnym miesiącu. Jednak cały czas nie mogliśmy wypracować zysku. Zżerały nas koszty stałe, a ciężko zgromadzone oszczędności topniały jak kostki lodu. Po pięciu miesiącach niedochodowej działalności, błądzenia, próbowania, rotacji agentów i wiecznej walki z rynkiem coraz częściej dopadały mnie myśli czy, aby na pewno dobrze zrobiłem. Odszedłem przecież z dobrze płatnej pracy w niezłej korporacji… Wierzyłem jednak, że w biznesie najważniejsza jest konsekwencja, więc postanowiłem zerwać z pesymistycznym myśleniem i wziąć się w garść oraz robić wszystko co w mojej mocy, aby ten biznes przetrwał.

Zaczęliśmy intensywnie pracować nad ulepszeniem systemu sprzedaży obserwując najlepsze praktyki na rynku. Pracowaliśmy po 12 godzin dziennie… Całe szczęście w październiku zrobiliśmy sporo transakcji i wypracowaliśmy pierwszy zysk, który pozwolił zatrudnić  jeszcze kilku agentów i wziąć pierwsze wypłaty.

Kolejne miesiące były, krótko mówiąc… przeciętne - do tego stopnia, że mój wspólnik postanowił wycofać się z biznesu, na zasadach fair play, decydując się zaangażować w drugą działalność, którą prowadził, a która była na tamten moment dla niego bardziej dochodowa. Zostałem więc sam na placu boju.  Bez wspólnika, z garstką oszczędności, ale za to z niesamowitymi ludźmi u boku, pełnymi wiary w lepszy rynek i gotowymi walczyć o ideę freedom do końca.

Pierwszy rok prowadzenia biura był dla mnie niezwykle trudny - był to czas walki o słuszność decyzji które podjąłem i inwestycji które poczyniłem. Były to dla mnie bardzo ciężkie chwile. Żeby nie spisać idei freedom na straty musiałem sprzedać mieszkanie i znaczną część kwoty uzyskanej z transakcji przeznaczyć na doinwestowanie firmy. Wiedziałem, że nie mam odwrotu. Mogłem brnąć tylko dalej, aby nie zostać życiowym przegranym. Aby lepiej funkcjonować zacząłem intensywnie uprawiać sport oraz czytać książki biznesowe – poświęcałem temu każdą chwilę byleby tylko odciągać mój umysł od dołujących myśli i ciągle towarzyszącego mi strachu przed porażką.

Mimo że z miesiąca na miesiąc prognozy dla rynku nieruchomości były coraz gorsze to, w końcu, zaczęliśmy wypracowywać coraz większe zyski. Podchodziłem do tego jednak z dużą pokorą cały czas nie będąc pewnym jutra. Wiedziałem, że siła biznesu tkwi w ludziach, kapitale oraz dążeniu do ciągłego rozwoju, tak więc nieprzerwanie szukałem partnerów do biznesu. Podświadomie czułem, że kiedy inni tną koszty należy iść w przeciwną stronę - szukać kompetentnych wspólników, inwestować w reklamę i zatrudniać ludzi. Intuicja podpowiadała mi, że to najlepsza droga do zostania liderem na lokalnym rynku – bycie inwestorem przeciwstawnym poprzez robienie tego czego nie robią inni.

PARTNERZY I ROZWÓJ

W lipcu 2011, po serii nieudanych prób znalezienia partnera do biznesu, przypadkiem spotkałem się po latach z Robertem, który był moim kolegą jeszcze z czasów szkolnych. Zawsze mówiliśmy podobnym językiem i doskonale się rozumieliśmy. Nie planowałem z nim rozmawiać o wspólnym biznesie, ale jak się okazało , na tym etapie życia, on również szukał wolności i nowych wyzwań po odniesieniu dużych sukcesów handlowych jako agent ubezpieczeniowy w PZU – męczyła go już praca w korporacji i brak możliwości realizowania własnych pomysłów... Zaproponowałem mu spontanicznie przystąpienie do spółki i po dwóch miesiącach intensywnych rozmów zostaliśmy wspólnikami, z czego bardzo się cieszę. Razem stworzyliśmy ostateczny kształt systemu sprzedaży freedom, który z miesiąca na miesiąc zaczął przynosić coraz większe profity. Udało nam się powiększyć jeszcze bardziej zespół i wyhamować do minimum rotację.

W 2012 roku, po decyzji o przystąpieniu Marty do spółki i jej dokapitalizowaniu, przeprowadziliśmy w Olsztynie pierwsze poważne kampanie reklamowe, które znacząco umocniły nasz wizerunek. 

Kolejnym ogniwem w łańcuchu sukcesu był Łukasz. Tak naprawdę, obydwaj równolegle zaczęliśmy przygodę z nieruchomościami. Ja poszedłem w sprzedaż, Łukasz w marketing. Spotkaliśmy się w idealnym momencie. W czasie, który jest tak ważny dla branży. Intuicja mnie nie zawiodła po raz kolejny. Miałem przeczucie, że Łukasz bardzo wzmocni nasz zespół i tak też się stało.

Od stycznia 2014 roku dołączyła do nas niezwykła osoba. Agnieszka, wybitny ekspert rynku nieruchomości. Od 1999 roku związana jest z branżą nieruchomości, gdzie swoje kompetencje w zakresie sprzedaży, budowania zespołów oraz komunikacji medialnej realizowała w serwisie domiporta.pl. Teraz będzie wspierać nasz wielki rozwój. Dla mnie osobiście, przyłączenie się Agnieszki do zespołu freedom nieruchomości, to wielki zaszczyt i kredyt zaufania. Jestem przekonany, że przed nami niesamowita przygoda. 

WYJĄTKOWY SYSTEM SPRZEDAŻY

Dziś mając sprawdzone i… nie boję się tego powiedzieć, świetne know-how, coraz bardziej rozpoznawalną markę i fantastycznych ludzi postanowiliśmy iść o krok dalej. Zarazić rynek nową kulturą działania, nowym systemem myślenia, dzięki któremu praca pośrednika jest frajdą a nie przekleństwem. 

Z perspektywy czasu wiem, że wszystko co osiągnęliśmy mogliśmy zrobić szybciej, lepiej, mniej boleśnie i... oszczędniej. Błądziliśmy długo po omacku zamiast zmierzać prosto do celu, jak wystrzelona z łuku strzała. No cóż… wiedza kosztuje, a zdobywanie jej trwa. Budowanie firmy bez sprawdzonego know-how to moje najdroższe studia – całe szczęście, że starczyło kapitału… bo jak to często bywa w pytaniu o szanse powodzenia danego biznesu, częściej to pytanie dotyczy kwestii  nie „czy” tylko „kiedy”…

Jeśli myślisz o prowadzeniu biznesu w branży nieruchomości to mam dla Ciebie propozycję. Możesz spróbować oczywiście przejść  ryzykowną drogę, którą ja przeszedłem wydając znacznie za dużo pieniędzy albo spotkać się ze mną i dać się przeprowadzić szybko i bezpiecznie przez urwisko znajdujące się pomiędzy, górami „start-up” i „sukces” w paśmie nieruchomości. Decyzja należy do Ciebie.


FREEDOM NIERUCHOMOŚCI TO:

- Sprawdzony i potwierdzony sukcesami model biznesowy. Know-how, które zostało spisane w formie podręcznika operacyjnego, dzięki któremu zaoszczędzisz czas, pieniądze oraz znacznie ograniczysz ryzyko niepowodzenia.

- Praktyczne szkolenia sprzedażowe dostosowane do specyfiki branży nieruchomości. Najważniejszą umiejętnością jaką powinieneś posiąść, aby osiągnąć sukces w biznesie jest umiejętność przekonywania ludzi do swoich idei, zarówno Klientów jak i Współpracowników.

- Profesjonalne wsparcie marketingowe. To czy Klienci będą zainteresowani podjęciem współpracy z Tobą przy sprzedaży nieruchomości, która stanowi majątek ich życia, zależy od Twojego profesjonalnego wizerunku. Bez niego możesz nie otrzymać nigdy szansy na współpracę na zasadach wyłączności.

- Cykliczne szkolenia i warsztaty. Sama wiedza nie wystarczy. Trzeba jeszcze ją  poszerzać, praktykować oraz przypominać. Jej wykorzystywanie to nieustający proces, kompetentny zespół to podstawa sukcesu w każdym biznesie.

- Pełna dokumentacja biura nieruchomości. Stworzenie pełnej dokumentacji biura nieruchomości, w szczególności umowy pośrednictwa wolnej od niedozwolonych klauzul oraz gwarantującej Pośrednikowi wynagrodzenie, jest rzeczą wymagającą czasu, kapitału i doświadczenia. 

- Baza Wiedzy. Mamy system zarządzania naszym know-how. Posiadamy dostęp do unikalnej bazy wiedzy w formie platformy internetowej dającej możliwość wymiany doświadczeń i pomysłów wszystkim współpracownikom na każdym szczeblu organizacji.


Ogromnie lubię to co robię. Każdy dzień jest dla mnie wspaniałym wyzwaniem, pełnym inspiracji i wiary w przyszłość. Pewnie, że nie zawsze było i jest kolorowo. Proza życia… Ale cieszę się, że wraz z ludźmi którzy tak jak ja kochają to co robią, wdrażamy nową kulturę myślenia o pośrednictwie. Pośrednictwie nie pełnym chaosu, nieprzemyślanych ruchów i posępnej miny, lecz bogatym w dobrą organizację i pozytywną energię!

freedom czeka na Ciebie, napisz do nas ;) 


Ta strona używa plików cookies, dzięki którym może działać znacznie lepiej.Rozumiem