Jak zweryfikować nieruchomość przed zakupem?

Przy zakupie nieruchomości pojawia się wiele pytań, m.in. o to, jak wygląda stan techniczny domu/mieszkania?

Gościem Agnieszki Wiśniewskiej w dzisiejszym odcinku podcastu jest broker nieruchomości we Freedom – Hanna Morawska.

Z odcinka dowiesz się

  • Jak sprawdzić czy nieruchomość jest wolna od długów?
  • Jak sprawdzić czy sąsiedztwo nie jest uciążliwe?
  • Na jakie dane techniczne nieruchomości powinniśmy zwrócić uwagę przed jej zakupem?
  • Jakie pułapki mogą nas czekać przy zakupie nieruchomości?
  • Czy agent nieruchomości może nam pomóc w tym aspekcie?

 

Przy zakupie nieruchomości pojawia się wiele pytań – między innymi o to, jak wygląda stan techniczny mieszkania lub domu, czy nieruchomość jest wolna od długów, czy sąsiedztwo nie jest uciążliwe. Jak możemy zweryfikować te kwestie? O tym właśnie będziemy dziś rozmawiać z Hanną Morawską, brokerem we Freedom Nieruchomości. Witam.

Dzień dobry.

Haniu, zacznijmy od tego, na jakie dane techniczne nieruchomości powinniśmy zwrócić uwagę podczas jej zakupu?

Myślę, że najbardziej zasadniczą kwestią jest weryfikacja powierzchni użytkowej. To jest co innego, niż powierzchnia całkowita nieruchomości. To tyczy się zarówno domów, jak i mieszkań. Czasami mogą nas spotkać niespodzianki w tym względzie. Biorąc pod uwagę to, co deklaruje strona sprzedająca, a co faktycznie widzimy czy w ewidencji budynku, czy w kartotece lokalu, czy też w księdze wieczystej. Oczywiście zasadnicze kwestie, na które zawsze zwracamy uwagę przy zakupie nieruchomości, to również tyczy się i domów, i budynków wielomieszkaniowych, to oczywiście stan ogólny nieruchomości. Ważne jest tak, jAK wygląda elewacja, czy nie ma jakiś pęknięć, jakie mamy ocieplenie budynku, jaka jest izolacja, poszycie dachowe, kondycja fundamentów. Ale oczywiście te kwestie, które często nastręczają bardzo dużo kłopotów, czyli stan instalacji zarówno wodno – kanalizacyjnej, elektrycznej, gazowej, ale również kanalizacji i co bardzo istotne, wentylacji. Myślę, że coś, co wymaga bardzo rzetelnego przeanalizowania, to również rzut techniczny budynku, mieszkania. Biorąc pod uwagę też planowane przeróbki, tudzież samowole czy naprawy przy jakiejkolwiek aranżacji budynku czy mieszkania, które nastąpiły podczas zamieszkania przez poprzednich właścicieli. Tu ważne pytanie: czy one były wykonane zgodnie ze sztuką? Są rzeczy, które na początku warto sprawdzić. Istotna jest również akustyka. Ona z czasem też może nastręczać dużo kłopotów. Warto przeanalizować więc powierzchnię użytkową, rzuty techniczne, stan elewacji, fundamentów, poszycia dachowego. Jeżeli chodzi o budynki wielomieszkaniowe także stan klatki schodowej, kiedy były wymieniane instalacje i ogólny stan techniczny, przeglądy. Te wszystkie rzeczy myślę, że powinny nas interesować. W obecnym czasie też bardzo istotna jest kwestia rodzaju ogrzewania. Myślę, że ten temat jeszcze poruszymy. Rodzaj ogrzewania i koszty eksploatacyjne to też są rzeczy, na które na samym początku powinniśmy zwrócić uwagę.

Chciałabym podpytać, bo dla mnie to nie jest wcale taka oczywista wiedza – jak sprawdzić to, jaka jest różnica między tymi metrami podanymi przez sprzedającego, a tymi właściwymi? Jak to można zweryfikować?

Bardzo istotna jest faktyczna powierzchnia użytkowa budynku czy lokalu mieszkalnego. Tutaj możemy trafić na pułapki, ponieważ mamy tutaj deklaracje powierzchni użytkowej mierzonej powierzchnią całkowitą, biorąc pod uwagę chociażby nieużytkowe poddasze w budynkach, mieszkaniach wielopoziomowych czy w domach jednorodzinnych. Bardzo często okazuje się, że faktyczna powierzchnia użytkowa jest dużo, dużo mniejsza. Podam przykład z samowolą budowlaną, gdzie adaptacja poddasza nastąpiła bez zgłoszenia do nadzoru budowlanego. W ogóle najistotniejszą kwestią jest zweryfikowanie czy sprzedający posiada pozwolenie na użytkowanie budynku, jeżeli kupujemy dom. Jest to podstawowy dokument, który potwierdza nam legalizację tej budowy i pozwala sprawdzić, czy nie mamy do czynienia z samowolą. Warto też przyjrzeć się dziennikowi budowy. Sprawdzić, czy wszystkie etapy były oddane przez kierownika budowy. Oczywiście ważne jest też przejrzenie wszystkich przeglądów technicznych. A co do powierzchni – to tą powierzchnią, która jest faktycznie tą wiążącą i nieruchomość jest o takiej powierzchni w sprzedaży, to wskazuje wypis z ewidencji budynków. Musimy mieć wgląd w ewidencję budynku, tudzież kartotekę lokalu. Czasami nawet te powierzchnie, które są wykazywane w księgach wieczystych i właśnie w tych wykazach dostępnych w wydziale geodezji, różnią się między sobą. Pierwszeństwo ma zawsze ten wykaz, który jest dostępny w geodezji. Mowa o ewidencji budynków i kartotece lokalu.

Jeżeli więc ktoś sobie na taką samowolę pozwolił i załóżmy, zrobił z poddasza właśnie taką powierzchnię użytkową, chociaż to nie jest nigdzie potwierdzone w dokumentach, co można zrobić w takiej sytuacji? Czy po prostu nie zgadzać się na umowę? Czy to można potem jeszcze jakoś uregulować?

Można zalegalizować taką przebudowę i jest ona jak najbardziej możliwa. Pytanie tylko, czy tak naprawdę było wydane pozwolenie na tego typu przebudowę. I za każdym razem jeżeli widzimy, że nieruchomość została w jakiś sposób przebudowana, czy właśnie jakieś powierzchnie zostały zaadaptowane, warto sprawdzić czy odbywało się to zgodnie z pozwoleniem nadzoru budowlanego czy wspólnoty mieszkaniowej, jeśli mówimy o mieszkaniu. Jeżeli tak było, tylko po prostu nie nastąpił odbiór techniczny, to zawsze ten dodatkowy element można uzupełnić jeszcze przed umową. Czasami jednak legalizacje trwają bardzo długo, więc to też jest ten element, który może stanowić przedmiot negocjacji, jeżeli mówimy o cenie nieruchomości. Jeżeli mamy tutaj deklarację, że kupujemy 90 metrów kwadratowych, w rzeczywistości, biorąc pod uwagę powierzchnię użytkową, mamy tutaj 50 metrów kwadratowych, czyli mówimy o mieszkaniu z zaadaptowanym poddaszem, to ma to znaczący wpływ na cenę transakcyjną. Możemy to więc z drugiej strony traktować jako przewagę w naszych negocjacjach.

Chciałam jeszcze podpytać, skąd brać takie dokumenty? Taki przeciętny Kowalski, wydaje mi się, nie ma za bardzo o tym pojęcia. 

I tak do umowy przeniesienia własności tego typu dokumenty są potrzebne. I faktycznie, notariusz nie pozwoli na to, aby bez wypisu chociażby z ewidencji gruntów czy bez pozwolenia na użytkowanie budynku, nastąpiło przeniesienie własności. Jeżeli nawet strony będą tutaj dochodziły do jakiś porozumień czy ustępstw, to notariusz zawsze uwrażliwia i wskazuje na niebezpieczeństwa wiążące się z tego typu działaniami. Myślę, że główną pułapką, na którą teraz możemy natrafić w kontekście budynków, które są sprzedawane jako bliźniaki to fakt, iż rzadko to są nieruchomości odrębne. Najczęściej są to tzw. budynki dwulokalowe. Zasadnicze pytanie i tutaj odpowiedź jest bardzo istotna już na etapie zakupu: czy nabywamy dom, czy nabywamy lokal mieszkalny? Bo z tym się wiążą zupełnie inne obowiązki i prawa. Jeżeli kupujemy de facto lokal mieszkalny w budynku dwulokalowym, który wygląda jak segment bliźniaka, musimy mieć świadomość tego, że naszą własnością jest tylko lokal w granicach tego lokalu mieszkalnego. Wszystkie takie elementy wspólne nieruchomości jak: działka, miejsce postojowe, ogródek, dach, fundamenty, elewacja, także ciągi komunikacyjne – są częścią wspólną, czyli również mieszkańców z nami sąsiadujących, w sąsiadującej części budynku. Musimy więc wziąć pod uwagę zarówno kwestię związaną z tym, czy mamy wpisane tam tak naprawdę prawo do wyłącznego korzystania z naszego ogródka czy miejsca postojowego i jakie koszty wiążą się tak naprawdę z późniejszą naprawą  oraz eksploatacją tego budynku. Ma to też później znaczący wpływ zarówno na stosunki sąsiedzkie, wygląd budynku, jego eksploatację i koszty, które ponosimy.

Czyli jeżeli mamy tylko prawo do lokalu przy takim bliźniaku i dla przykładu na naszą część, na nieszczęście, spadnie drzewo i uszkodzi ten dach, to znaczy, że dopóki się nie dogadamy z sąsiadem, to tego dachu nie możemy naprawiać?

Generalnie możemy naprawiać ten dach, natomiast pojawia się pytanie – kto ponosi koszty? W sytuacji, kiedy mamy współwłasność, powinniśmy wspólnie ponosić te koszty. Oczywiście to wymaga zgody i jednomyślności. W praktyce bywają tutaj spore konflikty – szczególnie wówczas, jeśli tych zasad nie mamy ustalonych na samym wstępie. Dlatego też dbamy o to, żeby kwestie związane z tym, kto ponosi koszty takich napraw, które części są wspólne, które przynależą do wyłącznego korzystania właściciela danego lokalu mieszkalnego, określić już na samym wstępie. W praktyce najlepiej zrobić to już albo na etapie oddawania nieruchomości, wyodrębniania lokali i faktycznie przenoszenia własności przy transakcji z deweloperem. Dopuszcza się również sytuację, aby później sąsiedzi spisali takie specjalne porozumienie, w którym określone są warunki, na jakich korzystają z części wspólnych i jakie koszty ponoszą.

Powiedziałyśmy mniej więcej, jak takie najważniejsze rzeczy powinniśmy sprawdzać. Ale teraz powiedzmy jeszcze trochę bardziej szczegółowo. O danych technicznych mieszkania już opowiedziałaś, o danych technicznych domu też, ale dane dotyczących zadłużenia – jak tutaj możemy sobie poradzić z takimi kwestiami?

Podstawowym materiałem do analizowania jest oczywiście księga wieczysta. Warto ją przeanalizować jeszcze przed zakupem nieruchomości. Kiedy uzyskujemy numer księgi wieczystej  to sprawdzamy dział czwarty. W nim wpisane są hipoteki. Jeżeli mamy tutaj hipotekę bankową to wiemy, że nieruchomość została nabyta na kredyt i nie mamy najmniejszego problemu. Jeżeli mamy już jakieś wierzytelności od osób prywatnych, to ten zapis już może wzbudzić naszą wątpliwość. Jeśli pojawią się jakiekolwiek niepokojące wzmianki, to samo również tyczy się działu trzeciego, w którym wpisane są roszczenia. Tutaj też może okazać się, że konkretne roszczenie poza tym, że ogranicza nasze prawo do użytkowania budynku czy mieszkania, to jeszcze rodzi za sobą jakieś dodatkowe koszty. Tu mowa chociażby o opłacie przekształceniowej. To jest jedno z najbardziej powszechnych roszczeń, które nie tyle jest związane z zadłużeniem, co po prostu z zobowiązaniem uiszczania przez 20 lat opłaty związanej z przekształceniem użytkowania wieczystego własności gruntu.

Na chwileczkę chciałabym wrócić właśnie do tej akustyki, o której wspomniałaś. Jak takie rzeczy się sprawdza podczas kupowania mieszkania?

Generalnie patrząc na analizę techniczną można już coś zweryfikować na wstępie. Myślę, że nie każdy przed zakupem mieszkania patrzy na to, jak wygląda specyfikacja techniczna uzyskiwana od dewelopera budynku. Dobrze jest też sprawdzić książkę obiektu budowlanego, która jest w posiadaniu zarządcy budynku. I tutaj możemy tak naprawdę też zerknąć i na specyfikację techniczną, rodzaj izolacji, ale również na kwestie związane z tym, jakiego typu naprawy, ulepszenia, przeglądy techniczne zostały dokonane. Te wszystkie rzeczy są bardzo istotne.

Akustykę też można sprawdzić po prostu będąc w mieszkaniu o różnych porach, umawiając się na prezentację o różnych porach dnia i przy różnych dniach tygodnia. To jest taki bardzo organoleptyczny sposób na sprawdzenie tego, jak się faktycznie mieszka w danym budynku czy w danym mieszkaniu, ale bardzo skuteczny.

A jak to jest z sąsiadami?

To jest właśnie odwieczne pytanie które zadają ci, którzy nabywają nieruchomości. Co z sąsiedztwem? Faktycznie, jeżeli chodzi o kwestie, kto bezpośrednio z nami sąsiaduje, to tutaj kwestie weryfikacji są bardzo ograniczone. Oczywiście możemy po prostu przejść się po okolicy, sprawdzić jak wyglądają sąsiedzi, jak się zachowują. Po prostu, zupełnie spontanicznie, próbować sprawdzić okolicę. Można też podpytać np. osiedlową sklepikarkę, która jest zawsze dobrym źródłem informacji. Można podpytać również panią sprzątającą, dozorcę czy ochroniarza, których można spotkać w pobliżu nieruchomości. To też są osoby zawsze skore do rozmów. Ale myślę też, że z punktu widzenia takich elementów, które potrafią znacząco zaburzyć nam funkcjonowanie w konkretnym otoczeniu, to jest przeanalizowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Może się okazać bowiem, że kupujemy mieszkanie z pięknym widokiem, albo kupujemy dom w cichej okolicy, a niebawem powstanie tutaj bardzo utrudniająca nam życie jakaś działalność czy obiekt, który może nam skutecznie zaburzyć  takie typowo domowe funkcjonowanie. Ale też z punktu widzenia mieszkań to jest powszechny przypadek i niestety, biorąc pod uwagę moich klientów, ja bardzo często zwracam uwagę na pewną kwestię. Na to, że mieszkanie z pięknym widokiem za chwilę może zupełnie zmienić swoje walory poprzez to, że powstanie nam za oknem kolejna inwestycja. I to jest case chociażby z ostatniego tygodnia, kiedy skutecznie odradziłam moim klientom zakup nieruchomości, na którą już prawie byli gotowi złożyć ofertę zakupu. Jeszcze nieuchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który został zmieniony względem tego obecnie obowiązującego wskazywał, że można postawić dokładnie pod ich oknami wielopoziomowy budynek, który zasłoni im światło. To są właśnie takie rzeczy, na które też powinniśmy zwrócić uwagę. Warto uważać na to, co w najbliższym czasie będzie powstawało w naszej najbliższej okolicy.

Dużo jest tych rzeczy… Tak sobie pomyślałam, że dla osoby, która nie jest, tak Wy, zaangażowana w to na co dzień, to chyba taki agent nieruchomości jest tutaj sporą pomocą i dużym wsparciem. I taką pomocną ręką, która może za nas tak naprawdę to wszystko przygotować i sprawdzić.

Tak, absolutnie masz rację. Biorąc pod uwagę nasze doświadczenie, zwłaszcza jeśli nasz kupujący współpracuje z doświadczonym agentem, to jest nie do przecenienia. Również biorąc pod uwagę złożoność tych aspektów. Nie mówimy tutaj tylko o przestudiowaniu księgi wieczystej czy sprawdzeniu dokumentacji technicznej. Agenci nieruchomości nie są  osobami, które działają jak niezależne satelity. To są zespoły osób, które współpracują też z prawnikami, geodetami czy architektami. Jeżeli pojawiają się jakieś kwestie budzące nasze wątpliwości, to tutaj od razu jest dostęp do praktycznej wiedzy, bardzo dobrze ugruntowanej w danej dziedzinie. Biorąc pod uwagę to, na co szczególnie zwraca uwagę agent, to jest zarówno kwestia formalna, ale związana także chociażby z tym jak funkcjonuje wspólnota mieszkaniowa. To są rzeczy, które często umykają- mowa o weryfikacji księgi głównej nieruchomości, czyli księgi gruntowej, o sprawdzeniu, czy wspólnota mieszkaniowa nie jest zadłużona, sprawdzenie, jak funkcjonuje wspólnota, jaki jest jej stan finansowy. Podobnie jest w przypadku spółdzielni mieszkaniowej. Są to często rzeczy, do których osoba postronna, z ulicy, nie ma dostępu. My, dzięki naszemu doświadczeniu, mamy nasze “wejścia”. Możemy nawet przedstawiając się jako agent nieruchomości, który prowadzi transakcję zakupu nieruchomości w konkretnej wspólnocie mieszkaniowej, łatwiej uzyskać informacje na temat stanu tej konkretnej wspólnoty. Mamy dostęp do książki obiektu budowlanego. Te wszystkie elementy są nam udostępniane również ze względu na nasze doświadczenie z poprzednich transakcji sprzedaży nieruchomości czy zakupu nieruchomości w podobnej okolicy, a nawet na tym samym osiedlu. To jest wiedza nie do przecenienia. To również jest wiedza, której nie znajdzie się na żadnym portalu czy forum internetowym. Biorąc pod uwagę to, w czym może być pomocny agent, to poza bezpieczeństwem transakcji, zwróceniem uwagi na wszystkie te aspekty, dokumenty, kwestie formalno – prawne i finansowe, to również jest ta wiedza nienamacalna i trudno weryfikowana. My ją my po prostu posiadamy z punktu widzenia naszego doświadczenia i naszej praktyki.

Chciałabym jeszcze nawiązać do tych rzeczy, o kórych wcześniej wspomniałaś: rodzaj ogrzewania i koszty eksploatacyjne. Jak często klienci nie zwracają na takie rzeczy uwagi? 

Obecnie już zwracają na to uwagę, szczególnie biorąc pod uwagę to, jak znacząco wzrosły koszty surowców. Ale faktycznie czasami też musimy zwracać uwagę na to, i to tyczy się mieszkań, czy właściciele przypadkiem, aby nie uatrakcyjnić oferty sprzedaży, nie zaniżyli czynszu administracyjnego do wspólnoty mieszkaniowej. Może się okazać, że faktyczne koszty eksploatacji, tu mówimy nawet o ogrzewaniu miejskim, mogą być znacząco większe. Tutaj istotne jest udostępnienie historii faktycznych kosztów eksploatacji. Mowa o rachunkach dotyczących zużycia prądu, zużycia gazu z ostatniego roku. Mowa nie tylko o kosztach eksploatacji mieszkań, ale również i domów. To są rzeczy, o które możemy poprosić i które warto przeanalizować.

Jeszcze chciałabym podpytać o te plany i rzuty, o których wspomniałaś. Skąd się bierze takie rzeczy? Czy nawet jeżeli ktoś sobie postanowi, że sam da radę, że nie potrzebuje ani pośrednika, ani agenta nieruchomości do tego, żeby za niego załatwiał takie rzeczy. Podpowiedzmy w takim razie uparciuchom – gdzie w ogóle takich rzeczy szukać? We wspólnotach, w spółdzielniach?

Jeśli mówimy o mieszkaniach, to zdecydowanie każda spółdzielnia mieszkaniowa posiada rzuty mieszkań, rzuty techniczne. Jest im to potrzebne do prowadzenia bieżącej opieki nad nieruchomością. To samo tyczy się zarządców wspólnot mieszkaniowych. Generalnie właściciele otrzymują taki rzut techniczny od dewelopera, mają więc też stosunkowo łatwy dostęp do takiego planu i mogą udostępnić go potencjalnemu nabywcy. Ale faktycznie tutaj warto jednak posiłkować się tym, co jest dostępne w spółdzielni mieszkaniowej czy we wspólnocie – z tego względu, że czasami w międzyczasie wystąpiły jakieś poprawki i zmiana położenia ścian. Rzuty techniczne, te wymiarowane, są dosyć istotne, ponieważ nie jesteśmy w stanie stwierdzić jakie ewentualnie plany remontowe możemy przeprowadzić. Układ wszystkich planów instalacyjnych pozwoli nam na określenie tego, czy np. mamy dobrą wentylację w mieszkaniu czy w domu, a w efekcie – czy nie będzie nam groziło tutaj jakieś zawilgocenie. Możemy sprawdzić też, czy instalacja elektryczna jest przeprowadzona w taki sposób, który umożliwi nam sprawne funkcjonowanie wszystkich sprzętów. W ogóle warto takie rzeczy sprawdzić jeszcze przed zakupem – m.in. włączyć kilka sprzętów elektrycznych, sprawdzić jak wygląda odpływ wody. Te wszystkie rzeczy warto zweryfikować jeszcze przed zakupem, łącznie z tym, jakie jest ciśnienie wody w kranach.

Jeszcze tak mi do głowy przyszło, że zdarzają się takie sytuacje, w których kupujemy mieszkanie po którymś już właścicielu, np. w starszym budownictwie mieszkaniowym. I kiedy weźmiemy takie rzuty ze spółdzielni albo ze wspólnoty, to się okazuje, że one nie mają nic wspólnego z tym, co widzimy na żywo.

Właśnie wtedy jest podstawowe pytanie: czy te zmiany wymagały zgody wspólnoty mieszkaniowej czy spółdzielni? Bo jeżeli nie i znacząco nie wpływały na wartość architektoniczną, biorąc pod uwagę np. zlikwidowanie jakiejś ściany nośnej, która absolutnie jest zakazana, bo wymaga nadzoru budowlanego i odpowiedniego zabezpieczenia stropów. Jeżeli nie mamy z czymś takim do czynienia, to można nawet samodzielnie spróbować sobie wymierzyć tą nieruchomość, sprawdzić, pomierzyć. Oczywiście ci, którzy czynią to samodzielnie, mogą być troszeczkę upierdliwi. Agenci nieruchomości, zwłaszcza ci, którzy przygotowują nieruchomości do sprzedaży, a faktycznie z różnych względów jest tak, że układ funkcjonalny nieruchomości odbiega od tego, co widzimy na planach, robią to samodzielnie. Przygotowują takie plany, żeby były one jak najbardziej aktualne.

To teraz tak podsumowując: co zrobić, żeby jak najlepiej zweryfikować swoją nieruchomość i jaką rolę w tym wszystkim może odgrywać agent nieruchomości?

Przede wszystkim powinniśmy zadać sobie pytanie, czy kupujemy dom, czy lokal mieszkalny. Następnie należy uzyskać dostęp do tej konkretnej nieruchomości i do księgi wieczystej gruntu, na którym budynek jest posadowiony. Powinniśmy też poprosić o wszelkie dokumenty dotyczące zarówno pozwoleń na użytkowanie, jak również dowody na to, iż odbywały się regularne przeglądy techniczne budynku czy mieszkania. Istotne jest także zaświadczenie ze wspólnoty mieszkaniowej o aktualnym wymiarze czynszu z wszystkimi składowymi, jeżeli mówimy o mieszkaniu. Ważna jest również historia kosztów eksploatacyjnych z całego roku, jeśli mówimy o domu czy też o mieszkaniu. Musimy się też przyjrzeć nieruchomości, czyli zejść do piwnicy, sprawdzić dach, przyjrzeć się elewacji, powłączać kilka sprzętów, sprawdzić, jak funkcjonują wszystkie instalacje, ponieważ ich wymiana może nas drogo kosztować. No i najważniejsze – nie bać się zadawać pytań – sąsiadom, osobom okolicznie zgromadzonym albo po prostu zadzwonić do pracowni urbanistycznej i zapytać, czy nie jest przypadkiem opracowywany nowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. I zapytać, czy coś się w najbliższym czasie nie zmieni w najbliższej okolicy. Agent nieruchomości tak naprawdę poza zabezpieczeniem całej transakcji, odpowiada na wszystkie pytania i daje gwarancję tego, iż tak naprawdę uzyskaliśmy wszystkie niezbędne odpowiedzi do tego, aby zakup nieruchomości był bezpieczny. Dobry agent nieruchomości potrafi odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące nieruchomości, zarówno jeżeli prowadzi jej sprzedaż, jak i rekomenduje swoim klientom jej zakup.

 

Gdzie słuchać podcastu Freedom?

Freedom Podcast – Pewny wybór To audycja, która pomaga odnaleźć się na rynku nieruchomości. Wyjaśniamy trudne zagadnienia, odpowiadamy na ważne pytania, komentujemy bieżące zmiany. Ten podcast, tak jak nasi agenci – będzie dla Ciebie źródłem wiedzy o tym jak dokonywać pewnych wyborów na rynku nieruchomości.

Posłuchaj  odcinka podcastu i dowiedz się, jak skutecznie prowadzić negocjacje: Spotify i Youtube

Żeby nie przegapić nowych odcinków dodaj nas do ulubionych podcastów (subskrybuj).

Freedom podcast “Pewny Wybór” to audycja, która pomaga odnaleźć się na rynku nieruchomości. Wyjaśniamy trudne zagadnienia, odpowiadamy na ważne pytania, komentujemy bieżące zmiany. Ten podcast, tak jak nasi agenci, będzie dla Ciebie źródłem wiedzy o tym, jak dokonywać pewnych wyborów na rynku nieruchomości.

Posłuchaj także odcinków naszego poprzedniego podcastu: Freedom Podcast – Rób Swoje!

Przyjemnego słuchania!

Jeśli spodobała Ci się nasza audycja, koniecznie zostaw komentarz. Nic tak nie rozwija, jak zdrowy feedback. Wydawcą podcastu jest ogólnopolska sieć biur Freedom Nieruchomości.